Nie każda broń w Polsce wymaga pozwolenia — i to nie jest luka prawna, tylko świadoma decyzja ustawodawcy zapisana w art. 11 ustawy o broni i amunicji. Oto co możesz kupić legalnie już dziś, bez wniosków, badań i egzaminów. I dwie pułapki, przez które ludzie nieświadomie łamią prawo.
Broń czarnoprochowa — pełnoprawny rewolwer bez papierów
Broń palna rozdzielnego ładowania wytworzona przed 1885 rokiem oraz jej repliki nie wymaga pozwolenia. W praktyce oznacza to współczesne, fabrycznie nowe repliki dziewiętnastowiecznych rewolwerów — sprawne, strzelające ostro kulami napędzanymi czarnym prochem. Kupujesz je jak każdy dorosły, od ręki. Uwaga tylko na proch: jego zakup i przechowywanie podlegają osobnym przepisom.
Wiatrówki — granica 17 dżuli
Wiatrówka o energii pocisku do 17 dżuli to w świetle ustawy w ogóle nie broń — kupisz ją bez formalności od 18 roku życia. Mocniejsza, powyżej 17 J, to już „broń pneumatyczna”: pozwolenia nie wymaga, ale trzeba ją zarejestrować na kartę rejestracyjną u komendanta powiatowego Policji (z orzeczeniami lekarskim i psychologicznym). Większość sklepowych wiatrówek celowo mieści się pod granicą.
Gaz pieprzowy i paralizatory
Ręczny miotacz gazu obezwładniającego — czyli popularny gaz pieprzowy — jest legalny bez żadnych zezwoleń. Podobnie paralizator o prądzie do 10 miliamperów; mocniejsze wymagają już pozwolenia. To dwa najsensowniejsze narzędzia samoobrony dostępne od ręki.
Broń alarmowa i „martwa”
Straszak o kalibrze do 6 mm — legalny bez pozwolenia. Broń palna pozbawiona cech użytkowych (fabrycznie „uśmiercona”, z certyfikatem) — legalna, wymaga tylko rejestracji. Do tego kolekcjonerzy militariów mogą spać spokojnie: gromadzenie broni w zbiorach muzealnych też jest poza systemem pozwoleń.
Dwie pułapki, o których musisz wiedzieć
Pierwsza: pistolet gazowy wymaga pozwolenia. Mylące, bo „gaz pieprzowy” jest wolny — ale miotacz gazu to co innego niż broń palna gazowa. Wystrzeliwująca gaz „broń przypominająca pistolet” to broń palna w rozumieniu ustawy.
Druga: kusza wymaga pozwolenia. Łuk możesz kupić bez niczego, procę też — ale kusza jest w ustawie wpisana obok kastetów i nunczaków. Posiadanie jej bez pozwolenia to przestępstwo. Tak, to nieintuicyjne. Nie, nie warto sprawdzać na sobie.
A jeśli chcesz czegoś więcej?
Broń bez pozwolenia ma jedną wspólną cechę: ogranicza. Czarny proch brudzi i wolno się ładuje, wiatrówka nie nadaje się do niczego poza puszkami, straszak tylko hałasuje. Jeśli poważnie myślisz o strzelectwie, prędzej czy później trafisz na drogę po prawdziwe pozwolenie — najczęściej kolekcjonerskie. Jak wygląda cała procedura, opisaliśmy krok po kroku tutaj.
Zanim zapłacisz 865 zł za egzamin — sprawdź się. Bezpłatne demo: 5 prawdziwych pytań egzaminacyjnych z wyjaśnieniami lektora, który pokazuje każdą pułapkę.
Wypróbuj demo za darmoNajczęstsze pytania
Czy broń czarnoprochowa jest legalna bez pozwolenia?
Tak — broń rozdzielnego ładowania wytworzona przed 1885 r. i jej repliki nie wymagają pozwolenia. Kupi ją każda pełnoletnia osoba.
Czy na wiatrówkę potrzebne jest pozwolenie?
Do 17 dżuli — żadnych formalności. Powyżej 17 dżuli wiatrówka jest bronią pneumatyczną i wymaga rejestracji na kartę rejestracyjną (ale nie pozwolenia).
Czy kusza jest legalna w Polsce?
Kusza wymaga pozwolenia na broń. Jej posiadanie bez pozwolenia jest karalne — inaczej niż łuk, który można kupić bez żadnych formalności.